Mazurska Pętla Rowerowa, czyli Bikepacking w dwa dni. 0
Mazurska Pętla Rowerowa, czyli Bikepacking w dwa dni.

Mazurska Pętla Rowerowa, czyli Bikepacking w dwa dni.

W powietrzu czuć wiosnę. Dzień staje się wyraźnie dłuższy. Nie mogę wysiedzieć w domu - ciągnie, aby spędzić czas aktywnie, w naturze. Szybka decyzja - bierzemy wolne, pakujemy rowery i jedziemy na Mazury. Padło na Mazurską Pętlę Rowerową. 

Mazurska Pętla Rowerowa to mierzący blisko 300 kilometrów (oficjalna strona szlaku podaje 278.8 kilometrów) szlak, który zabiera nas w malownicze zakątki Warmii i Mazur. Trasa prowadzi wokół Wielkich Jezior Mazurskich, łącząc miejscowości takie jak Mikołajki, Giżycko, Mrągowo, Ryn, Pisz, Ruciane-Nida, Węgorzewo i Pozezdrze. Zaletą szlaku jest jego różnorodność - jedziemy zarówno przez leśne ścieżki, szutrowe trasy czy odcinki asfaltowe. Przejeżdżamy przez małe wioski, przez większe miejscowości, a na trasie mijamy liczne MOR-y, czyli Miejsca Odpoczynku Rowerzystów, wieże widokowe czy atrakcje turystyczne. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - od amatorów, poszukiwaczy przygód i kontaktu z naturą, po doświadczonych kolarzy. Trasa jest dobrze oznaczona, ale warto w wspomagać się trackiem, który znajdziecie na oficjalnej stronie szlaku. 

My naszą podróż rozpoczynamy w Krakowie, gdzie z samego rana wsiadamy do pociągu, aby po kilku godzinach zameldować się w Olsztynie. Obiad, spacer i powrót na dworzec, gdzie wsiadamy do pociągu, który zabierze nas do Piszu. To właśnie w tej miejscowości rozpoczynamy przygodę z Mazurską Pętlą Rowerową. 

Pierwszy dzień to odcinek Pisz-Ryn. Droga prowadzi nas przez Wiartel, a potem przez klimatyczne leśne odcinki w stronę Karwicy i Krzyży. Trasa jest różnorodna – trochę asfaltu, trochę szutrów, a cały czas towarzyszy nam zapach lasu, jezior i śpiew ptaków. Trasę przemierzamy poza sezonem, więc na trasie mija nas znikoma liczba rowerzystów, a miejscowości turystyczne są jeszcze wyludnione i bardzo spokojne. Po drodze zatrzymujemy się na poranną kawę i krótki odpoczynek. Kręcimy dalej, podjazdy i temperatura momentami dają nam w kość, ale jedziemy dalej, pokonując kolejne kilometry. Na obiad zatrzymujemy się w Mikołajkach. Po dłuższej przerwie jedziemy dalej, a swoją podróż kończymy w Rynie. Co prawda, były jeszcze siły, aby jechać dalej, ale decydując się na spanie “pod dachem” byłyśmy uzależnione od noclegów. Tym samym pierwszy dzień podróży kończymy z 120 kilometrami na liczniku. 

Dzień drugi to budzik nastawiony na 6 rano, poranna kawa i start zaraz po godzinie 7:00. Pierwsza część trasy jest dość wymagająca - człowiek się jeszcze dobrze nie obudził, a szutrowe podjazdy nie mają litości. Po drodze zatrzymujemy się na kawę i kąpiel w jeziorze, a na obiad kierujemy się do Giżycka. Czujemy kilometry w nogach, ale dzielnie kręcimy do przodu. Towarzyszą nam piękne i zróżnicowane widoki - ta trasa naprawdę zachwyca. Pod koniec dnia, odpalamy lampki, ostatnie 30 kilometrów jedziemy po zmroku. W oddali widzimy zbliżającą się burzę. Przyspieszamy i chwilę po 21:00 meldujemy się w Piszu, tym samym kończąc Mazurską Pętlę Rowerową.

 

 

MPR to propozycja dla każdego - piękne widoki, różnorodny teren, piękne krajobrazy, fauna i flora. Wszystko co kochamy w outdoorze. Wersja „na dwa dni” to solidna porcja kilometrów, ale jeśli masz więcej czasu – spokojnie rozbij to na 3 lub 4 dni i delektuj się każdym odcinkiem.

 

Informacje praktyczne:

- Cała pętla: ok. 300 km

- Około 50% asfalt, 50% to dobre szutry, drogi leśne i utwardzone

- Trasa dla rowerów trekkingowych, MTB i graveli  

- Odcinki leśne mogą być grząskie po deszczu – warto śledzić pogodę

- Trasa nie jest górzysta, ale jest na niej sporo przewyższeń, długość i różnorodność nawierzchni sprawiają, że wymaga kondycji

- Trasa jest dość dobrze oznaczona znakami MPR (czarno-pomarańczowe)  

- Warto mieć aplikację z mapą lub plik GPX (do pobrania na oficjalnej stronie szlaku) – zwłaszcza na rozwidleniach w lesie.

 

Atrakcje po drodze:

- Twierdza Boyen (Giżycko)

- Most obrotowy na Kanale Łuczańskim

- Kanał Mazurski i bunkry w Mamerkach

- Wieże widokowe

- Zamek krzyżacki w Rynie

- Jeziora: Niegocin, Ryńskie, Bełdany, Nidzkie, Śniardwy w oddali.

 

Noclegi:

- według własnych preferencji. Na trasie znajdziesz pola namiotowe, kwatery prywatne, agroturystyka, hotele.

- Poza sezonem część obiektów jest jeszcze zamknięta, a sezonie lepiej zarezerwować wcześniej

- zachęcamy do podróży z namiotem - na trasie znajdziecie wiele miejsc dostosowanych do spania “pod chmurką”

 

Co ze sobą zabrać:

- najważniejsze - sprawdzony rower trekkingowy, gravel lub mtb 

- Kask

- Oświetlenie rowerowe na przód i tył

- czołówka Latarka czołowa Newell HL1000COB USB-C

- mała latarka Latarka taktyczna Newell FL1000LUV USB-C z UV i laserem

- Uchwyt na telefon / GPS

- powerbank Power bank Goal Zero Venture 35 wodoodporny (IP67) z dwoma portami USB A i USB PD 

- Multitool (z imbusami, śrubokrętem, ewentualnie skuwaczem do łańcucha)

- Zestaw naprawczy (zapasowa dętka, łyżki do opon, pompka lub naboje CO₂, łatki samoprzylepne)

- Sakwy / torba podsiodłowa / plecak rowerowy

- w razie potrzeby śpiwór i namiot, hamak Hamaki turystyczne

- w razie potrzeby kuchenka turystyczna - na trasie jest dużo lokalnych restauracji i kawiarni, ale czasami kawa w plenerze smakuje najlepiej! 

- apteczka.

 

Co na siebie:

 

- Spodenki rowerowe z wkładką

- Koszulka techniczna 

- Rękawiczki rowerowe  

- Kurtka przeciwwiatrowa lub przeciwdeszczowa Damska kurtka Helikon WOMENS WOLFHOUND Hoodie® Climashield® Apex™ 67 g/m² - Black

- Cienka bluza lub polar

- Okulary przeciwsłoneczne / rowerowe

- Buff / komin / czapka pod kask. Komin wielofunkcyjny Alpinus Viki różowy 

- Bielizna termiczna 

- skarpetki x2 

- kosmetyczka 

 

Udanej wyprawy! W razie pytań piszcie śmiało - shop@decorframe.pl. Postaramy się odpowiedzieć na wszelkie pytania odnośnie wyprawy i sprzętu!

Komentarze do wpisu (0)

Blog chmura tagów
Blog kategorie
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl